Feedy RSS:Wpisy

Jesteś Nowa/Nowy?

Nie wiesz od czego zacząć?

> Wszystko w Niezbędniku <

Nasz Patron - św. Józef

> Więcej tutaj <

Archiwum

Spotkanie 25 XI

Stegny. Cienkie ślady łyżew zostaną po nas na torze. Tak cienkie jak lód, bezpieczny w miarę w tym miejscu. Spotkamy się w poniedziałek. Zaczniemy od figury. Ambitnie, ambitnie. Pierwszą, którą zaprezentujemy, będzie zbiórka- o dziewiętnastej, przed głównym wejściem na lodowisko. Dalej jazda, potem już tylko jazda. Najlepiej ustawić się jak najszybciej w kolejce po łyżwy; dotykać nimi zamarzniętej powierzchni Stegien można w godz.: 19:30 – 21:00. Robi się to za pieniądze, co następuje: 10 zł- wstęp, 5 zł- dwie łyżwy na jedną godzinę, 2,50 zł- każde następne pół godziny z dwiema łyżwami. Do tego dochodzą opłaty: motoryzacyjne, tekstylne; parking- 3 zł, szatnia- złotówka. Czyli do zobaczenia. Łyżwa jest jak chilli. Ostra, a cieszy.

 

Do zobaczenia także w niedzielę, na Mszy o siedemnastej. Będzie i herbata. 

Spotkanie 11 XI

Polska. Mieszkanie Kasi, więc nie salka. Spotkanie patriotyczne, z rozrywką w domyśle. Uczestnicy powinni przyjść, a poza tym wziąć: gry planszowe, jedzenie, napoje i teksty. Słowa pieśni narodowych mogą okazać się przydatne, najbardziej podczas śpiewu. Nieznający adresu powinni pisać do Ewy, słać Ewie pytania (ewka.chrust@op.pl). Godziną, o którą wszystkim nam chodzi, jest dziewiętnasta, ale Kasia zaprasza już od osiemnastej. Jeżeli pojawi się chęć wspólnego przejścia od Metra Służew do Kasi, to chęć niech do Ewy dotrze via email. Ewa prosi również o zgłaszanie gier- jakie kto przynosi, żeby dwóch nie niosło tych samych. Wielki dzień. Niepodległość. Polska.

 

A w niedzielę nasza Msza św., o piątej wieczorem w kościele. A potem picie herbaty, po zbiórce przy tablicy.

Ekstra spotkanie sobotnie – 26 X

Słownie i dosłownie o szesnatej odbędzie się zbiórka pod naszą salą. Czekać tam będą Katarzyna Gromadzka i Jan Miśkiewicz. Pójdziemy na cmentarz, mając sprzątanie grobów na uwadze i celu. Przydadzą się: szczotki, proszki, płyny i wszystko, co czyści, pomaga pozbyć się liści. Kontaktować się można z Katarzyną Gromadzką, której numer zawiera się w liczbach:  503 569 706.

Słownie i dosłownie o dwudziestej dojdzie do drugiej zbiórki. Ona stanie się faktem w miejscu szczególnym- pod tablicą ogłoszeń, przy kościele i potrwa najwyżej piętnaście minut. To co będzie potem, czyli maraton filmowy, potrwa o wiele dłużej, można powiedzieć, że zbiórka się może przy tym zbiórkać… Na maraton przynosimy przedmioty jadalne, zdrowe i niezupełnie. Mile widziane przeciwieństwa, takie jak: wędliny i ciastka, sałatki i żelki. Będzie kolacja i śniadanie, popijanie i chipsowanie. A będzie to tu: http://www.forum.absolwenci.sluzew.dominikanie.pl/inne/sale_rejsu.jpg .

W czasie, który zaistnieje pomiędzy uporządkowaniem grobów a nierozpoczęciem maratonu, można będzie pójść do domu albo do kościoła- na Mszę i nieszpory. Albo do Tolubia (do To lubię). Jesień jest tylko jedna.

P.S. Osoby, ktore planują się spóźnić na maraton proszone są o poinformowanie nas o tym (via mail): , tak żebyśmy wiedzieli, kiedy otworzyć drzwi:). Sale Rejsu są rozległe (a więc na bank nie usłyszymy Waszego pukania, zresztą walenia do drzwi również:P – tak jak wspomniałem, przestrzenie są ogromne:), a i z zasięgiem GSM (3G, whatever…:P) nie jest łatwo – po prostu go tam nie ma:D.