Feedy RSS:Wpisy

Jesteś Nowa/Nowy?

Nie wiesz od czego zacząć?

> Wszystko w Niezbędniku <

Nasz Patron - św. Józef

> Więcej tutaj <

Archiwum

Gran Torino – relacja Marcina Kędziorka.

Czasem tak bywa, że wystarczy jeden gest dobrej woli, aby przemienić ludzką duszę, aby sprawić, żeby człowiek poczuł się zauważony i miał możliwość otworzenia się na innych. Taki gest dobrej woli i sympatii został okazany głównemu bohaterowi filmu „Gran Torino” – Waltowi – weteranowi wojny w Korei, zmagającemu się z trudnymi wspomnieniami i nie darzącemu ludzi sympatią. Przypadek sprawił, że uratował on dorastającego chłopca Thao – sąsiada, przed represjami gangu i tym samym zyskał niedocenianą z początku sympatię zarówno rodziny chłopca, jak i w późniejszym okresie samego Thao. Od tamtej pory sąsiedzi zaczęli traktować Walta jak wybawcę i akceptować go takim, jakim jest, mimo jego bardzo trudnego charakteru i olbrzymiej nieufności wobec ludzi. Tego Waltowi brakowało i choć nie dawał po sobie poznać, to doskwierały mu samotność po śmierci żony, brak porozumienia z synami, oraz wojenne wspomnienia.

Przyjaźń między Waltem a Thao rozwijała się. Obaj zaczęli darzyć się wzajemnym zaufaniem. Dowodem tego jest sytuacja kiedy Walt pozwolił Thao wybrać się na randkę swoim autem Gran Torino, mimo że kiedyś miało miejsce nieprzyjemne wydarzenie – chłopak próbował, za namową gangu, ukraść samochód Waltowi.

Niestety wzmagały się również represje gangsterów, których głównymi wrogami była rodzina Thao i Walt, bo odważyli się im przeciwstawić. Z czasem Walt zrozumiał, że siłą z gangiem nie wygra i że im bardziej będzie przeciwstawiał się gangsterom, tym bardziej odbije się to na jego sąsiadach, teraz już także przyjaciołach. Walt dostrzegł, że czym innym jest przyjaźń i walka ze wspólnym wrogiem podczas wojny, a czym innym przyjaźń połączona z odpowiedzialnością za losy, a nawet życie “cywilów”, najbliższej rodziny jaką stali się dla niego sąsiedzi. Walt wymyśla chytry plan ostatecznego rozprawienia się z gangsterami – składając ofiarę ze swojego życia, doprowadza do złapania gangsterów na morderstwie i tym samym wyzwala sąsiadów z represji.

Podczas spotkania przypomnieliśmy sobie losy filmowych bohaterów. Zastanawialiśmy się czym jest ofiara z własnego życia złożona aby uratować życie innych. Kiedy jest ofiarą, odkupieniem, a kiedy samobójstwem. Zastanawialiśmy się również nad motywami postępowania głównego bohatera i nad tym jak bardzo dręczące go wspomnienia z przeszłości miały wpływ na podejmowane decyzje.
Największą część naszej dyskusji poświęciliśmy kwestii przyjaźni, która narodziła się w dość przypadkowych okolicznościach, ale rozwinęła się przy obustronnej akceptacji i …. umiłowaniu do samochodów. Młody chłopiec Thao, wychowywany w mocno sfeminizowanej rodzinie, przy Walcie mógł nauczyć się twardej szkoły życia i dzielić z nim męskie zainteresowania. Samochody, a szczególnie tytułowy Gran Torino, były dla obu bohaterów płaszczyzną do znajdowania obustronnego porozumienia i budowania wzajemnej relacji.
Na koniec zwróciliśmy uwagę na samochód jako element ułatwiający podrywanie dziewczyn. Tutaj dyskutanci byli niejednomyślni, ale większość przyznała, że dziewczynom imponuje gdy chłopak ma samochód a szczególnie jeśli jest to dobry samochód…